niedziela, 24 kwietnia 2016

Najtrudniejsze po prostu być fair.

               Wiele razy usłyszałam pytanie co jest najtrudniejsze  w pracy z psami. Często do głowy przychodziło mi budowanie relacji i praca nad emocjami, jednak te kwestie leżą w rękach i łapach całej pary pies-przewodnik. A co wg mnie jest najtrudniejsze dla samego przewodnika?
Po prostu być fair.
                Najciężej jest odrzucić na bok swoje plany, ambicje, siłę charakteru i postanowić być zupełnie uczciwym w stosunku do swojego psa. Nie, nie chodzi o to, żeby być miękkim i pozwalać mu na wszystko, ale o to, żeby traktować partnersko.
   
               
  Zaczynając od samego wyboru psa, za uczciwe uważam wybranie takiego czworonoga, z jakim mamy szanse naprawdę się dogadać, z myślą głównie o przyjaźni a nie tylko osiągnięciach sportowych. Takiego którego będziemy lubić i doceniać. Nie idąc za modą, nie traktując go przedmiotowo oceniając przez pryzmat samych predyspozycji.

Patrząc na treningi, pojawia się o wiele więcej kwestii…

środa, 30 marca 2016

Co mieszczę w psiej nerce?

                Ostatnio na większości psich blogów pojawiają się posty o zawartości saszetki psiego przewodnika. Drużyna G nominowała nas do tej zabawy, a my do spowiedzi wzywamy Jack Terror!
                Saszetkę-nerkę mam ze sobą niemal zawsze, właściwie nie rozstaje się też z plecakiem, ale gdy już tak się zdarzy, saszetkę wypełniam po brzegi. Mam małe psy, małe saszetki… więc w środku także mało rzeczy (tyle, ile uda się tam wcisnąć).
                W tym poście wymienię zawartość nerki gdy idziemy na zwykły (dłuższy) spacer, bo na trening jej wyposażenie wyglądałoby trochę inaczej.