Będzie biegane?

Liczba zmian w moim życiu wciąż przechodzi moje najśmielsze oczekiwania – to właśnie dlatego moja aktywność na blogu i fanpagu pozostawia wiele do życzenia. Jedyne, co ostatnio się nie zmieniło to miejsce zamieszkania i fakt, że wciąż żyje z Fru, Hondą i Felkiem. Sama psia aktywność jednak zmienia się bardzo – problemy zdrowotne Fruzi istotnie wpływają na to jak wygląda nasze wspólne życie a także moje relacje i aktywności z rudym diabłem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie tak dawno temu zorientowałam się, że zarówno Honda jak i ja zbliżamy się formą do Felka – czyli kondycja siada, waga rośnie ;). Zbiegło się to w czasie z koniecznością spędzania większej ilości czasu tylko we dwie i niemożnością uczestniczenia w większych aktywnościach Fruziaka. To i kilka innych czynników sprawiły, że postanowiłam zrobić kolejne podejście do biegania z psem.

Jednak tym razem wprowadziłam kilka zmian.

1. Biegam z samą Hondą – Fru uczestniczyła luzem w początku jednego z treningów, nie był to jednak jej dzień i szybko trzeba było przerwać wspólne tuptanie.

2. Biegam regularnie, mierząc i zapisując wszystkie treningi – choć tu już ostre przeziębienie i problemy z kolanem zaburzyły mój rytm. Mimo wszystko staram się zachować rytm w czym pomaga mi popularne endomondo.

3. Rywalizuje z samą sobą – czyli za każdym razem muszę osiągnąć jakiś sukces – może być to dłuższy dystans, cięższy teren, wydłużony czas czy lepsze tempo – ważne, aby pojawiał się satysfakcjonujący mnie progres.

4.  Uprawiam canicross – czyli całą naszą aktywność staram się możliwie usystematyzować i zamknąć w ramach tego konkretnego sportu, m.in. nie wchodzi już w grę bieganie psa luzem – jako treningi traktuje tylko bieganie z Hondą przypiętą do pasa. Oczywiście, bieganie traktuje rekreacyjnie, równocześnie podchodzę do tego w pewnym stopniu poważnie. Nie są to dla mnie tylko luźne przebieżki a po prostu kolejny uprawiany przez nas sport kynologiczny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mając w głowie te zasady i w sercu ogrom motywacji za nami póki co 4 canicrossowe wypady (tych z psem luzem, jak już wspominałam nie liczę). Wprawdzie, zanim zacznie to wyglądać choćby kapkę profesjonalnie minie jeszcze sporo godzin i kilometrów – okazuje się, że moja kondycja po 9 latach przerwy od biegania woła o pomstę do nieba, dla Hondy to też nie jest takie hop-siup jak by się mogło wydawać.

Jak zaczęłyśmy (a właściwie wciąż zaczynamy) i jakie mamy dalsze plany – o tym w kolejnym poście, który – obiecuję – pojawi się najpóźniej w poniedziałek, a przy dobrych wiatrach nawet w trakcie weekendu.

Ciekawa jestem, czy wśród czytelników mamy wielu biegaczy – zarówno tych przemierzających kilometry samotnie jak i z psem? Może macie dla nas jakieś sugestie i rady?

5 thoughts on “Będzie biegane?

  1. Ja biegam z moimi od 2 lat. Nie lubiłam nigdy biegac dla samego biegania. Ale gdy adoptowałam drugiego psa ( lekliwa suczka) była to najlepsza mozliwosc spedzania wdpolnego czasu na poczatku. Najpierw chodzilismy we trójke. Zaczelismy dochodzic do 15 i km i dalej w coraz krotszym czasie. Nogi sie przyzwyczsily wiec z nudow juz zaczelismy biegac. W szybkim czasie taki same dystanse. Ale robimy to dla frajdy. Duzo chodzimy potem biegamy. Gdy idziemy psy nie musza ciagnac moga weszyc, ale gdy biegniemy wiedza ze nie ma czasu na postoje i linka ma byc napieta. I mamy za soba juz pierwszy dogtrekking na 15 km z pierwszym miejscem :D Mieszkamy na mazurach wiec takie imprezy dopiero sie rozkrecaja, ale korci mnie zeby jechac gdzies dalej :) Bo canicross zdecydowanie nie dla nas my lubimy długie dystanse :)

    1. Bieg przez 15km jest dla mnie aktualnie totalną abstrakcją ;)). Na takie dystanse mogę chodzić, ale póki co nie wyobrażam sobie biegania. Mi z kolei dużo bliżej do canicrossu niż dogtrekkingu (na które chadzam, ale czysto rekreacyjnie a teraz zgłosiłam się na kilka z założeniem przygotowywania Hondy do sytuacji na takiej imprezie – bo jest to dla niej dość problematyczne).

  2. Ja jeżdżę rowerem z psem, chętnie bym pobiegała niestety astma nie pozwala… Aczkolwiek jazda na rowerze jest naprawdę świetna i bardzo polecam ten sport, a już szczególnie w towarzystwie psa :)

Dodaj komentarz