[Recenzja] ScanVet Relaxer – take it easy!

Naczelna ruda trzęsidupka ObiFru Teamu przez ostatnie miesiące funkcjonuje całkiem stabilnie. Niemal pożegnałyśmy się z nocnymi koszmarami, kilkugodzinnym chowaniem się w klatce i totalnymi demolkami mieszkania . Owszem, Honda wciąż ma sporo lęków, dalej bywa niepewna wobec nowych sytuacji czy przedmiotów i nie ma dnia, żeby nie zamknęła się w sobie choć na kilka sekund – jednak widać bardzo dużą różnicę w jej zachowaniu. Oczywiście, wiąże się to z ogromem kombinacji i cierpliwości jakie włożyłam (i wciąż wkładam) w  pracę z nią, jest jednak coś, co w ostatnim czasie ułatwiło mi zadanie – mianowicie testowany przez nas Relaxer od ScanVet Poland.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do samego produktu podchodziłam dość sceptycznie, szczególnie, że walcząc niegdyś z problemami behawioralnymi Fruzi przetestowałyśmy naprawdę szereg różnych produktów mających zredukować stres u psa – z marnym skutkiem. Jednak Honda jest zupełnie innym psem, osobnym organizmem a możliwość sprawdzenia tych produktów wydawała mi się interesująca. Nie żałuje – o czym niżej.

Koniec roku nie należał to najlepszych okresów w moim życiu, dlatego też nie potrafiłam dawać Hondzie tyle wsparcia ile bym chciała. Było nam z tym ciężko – mi, bo czułam, że mogę ją zawieść, jej – ponieważ od kiedy jest u mnie staram się ją przekonywać, że może na mnie polegać i jestem w jej życiu jednak potrzebna. Ciągły huk spowodowany okołosylwestrowym strzelaniem fajerwerków nie redukował stresu wrażliwej na dźwięki Hondziałki. Rozpoczęłam więc terapię wspomagającą relaxerem. Podawany w połowie dnia, już przestraszonemu psu (w ½ dawki jak zaleca producent do stosowania długotrwałego) nie dawał szczególnie wyraźnych efektów – sytuacja wyglądała zupełnie inaczej gdy mieszałam go Hondzie ze śniadaniem. Oczywiście, nie uzyskałam nagle hardkorowego malinoisa służb specjalnych ani rozpieranego szczęściem labka bez instynktu samozachowawczego, jednak poprawa była bardzo wyraźna. W samą noc sylwestrową podałam pełną dawkę. Taki system zachowałam na dłuższy czas –½ dawki wspomagająco oraz całą gdy wiedziałam, że będę wystawiać Hondę na silniejszy stres.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Od kiedy zaczęła przyjmować relaxer radzi sobie dużo lepiej w obcych miejscach i trudnych warunkach, chętniej wtedy się skupia na mnie oraz jest mniej reaktywna w nagłych sytuacjach. Nie rozwiązało to jej problemów, ale znacząco ułatwia nam współpracę, co przynosi wymierne efekty w terapii. W tym momencie Hondziałek wspomaga się tym preparatem jedynie w wyjątkowo ciężkich sytuacjach – nie ma potrzeby łykania go na co dzień.

A odnośnie łykania – Scanvet wysłał nam produkt w dwóch wersjach – syropu oraz tak zwanych kęsów. Ten pierwszy bardzo wygodny do mieszania z karmą sprawdza się na co dzień, stosowany w domu, wydaje się być smaczny – rudzielec wylizywał michę za każdym razem.  Jednak to właśnie kęsy kupiły mnie totalnie – idealnie pasują do naszego stylu życia.

Nie brudzą rąk, nieźle pachną i (wg psów) świetnie smakują, dlatego sprawdzają się na co dzień – po przekrojeniu na mniejsze kawałki używane jako smakołyki, na wyjazdy – zabierając ze sobą wyliczoną ilość zamiast całego opakowania.

My na „w razie W” mamy zawsze kilka kęsów w dodatkowej przegrodzie transportera w samochodzie – na wypadek nagłej zmiany planów i wpakowania się w tarapaty czy po prostu trudniejszą sytuacje.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Żeby recenzja była bardziej wymierna relaxer podawałam także Fruzi – bez większych efektów oraz Lili – adoptowanej yorczce moich rodziców, która jest (a może mogę powiedzieć, że była) chodzącym kłębkiem nerwów. W pracy nad problemami behawioralnymi u Lili relaxer (syrop) sprawdził się równie dobrze jak u Hondy. Dlatego właśnie z czystym sumieniem mogę polecić Wam ten preparat w ramach wsparcia psich stresów – pamiętajcie jednak, że jest to suplement, który ułatwi Wam pracę a nie załatwi wszystkiego za Was.

lili4

 

 

2 thoughts on “[Recenzja] ScanVet Relaxer – take it easy!

  1. Jaki jest skład tego specyfiku? Na jakie sytuację jest polecony? Czy nie usypia pieska? Czy można go podać przy stresie dołączenia chwilowego od rodziny ( wyjazd na wakacje) czy pies wtedy mógłby mniej cierpieć?

Dodaj komentarz