[priorytety] Reakcja na imię.

Reakcja na imię jest wg mnie jedną z najważniejszych rzeczy jaką pies powinien potrafić. Właściwie, spokojnie można by przypisać tej kwestii numer 1, ponieważ na niej w dużej mierze opiera się dalsze szkolenie. Zdarza mi się żartować, że bezwzględna reakcja na imię jest „lekiem na całe zło”, ale faktycznie – tak to trochę wygląda.

Wypowiedzenie imienia znaczy nic innego jak „wybieram Ciebie” czy też zupełnie prościej, ukierunkowane „ej, Ty!”. Po usłyszeniu swojego imienia, pies powinien natychmiastowo przerwać każdą czynność i skupić uwagę na przewodniku, czyli najpierw robić potem myśleć (podobnie jak ja mam czasem z wypowiadaniem swojego zdania ;)). Oczywiście, jest to stan idealny do jakiego dążymy, aby go osiągnąć wiąże się to z pracą, konsekwencją a następnie pielęgnowaniem wypracowanego efektu. Jak to zrobić? O tym może innym razem, w tym poście dowiecie się do czego możemy wykorzystywać dobrze wypracowaną reakcję na imię.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przede wszystkim, jest to dobry fundament do budowania relacji i komunikacji między nami a psem – gdy nasz czworonożny przyjaciel rozumie jak ma na imię będzie wiedzieć kiedy zwracamy się bezpośrednio do niego. Pomoże to nam także w budowaniu przywołania i – co jest naprawdę istotne – odwołania od czegokolwiek. Pracując nad rezygnacją – z jedzenia, zabawek, innych psów czy ludzi – używam głównie imienia, niejako wymuszając na psie skupienie wzroku na mnie. Często po rezygnacji następuje zwolnienie do tego z czego pies musiał wstępnie rezygnować, ale jak już pisałam, kwestie techniczne to nie dziś ;). Dobrze wypracowana reakcja na imię potrafi zawrócić szalonego retrievera pędzącego do wody czy radosnego maltańczyka biegnącego przywitać ulubiona ciocię.

Pracując nad psim skupieniem, poza kształtowaniem z którego w treningu korzystam niezwykle często pozostawiając psu wybór, właśnie reakcja na imię przychodzi nam z największą pomocą. Nam i psu, bo w ten sposób mamy możliwość pokazania mu co w danym momencie mamy na myśli i jakiego zachowania od niego oczekujemy – czyli znów, jasna komunikacja dzięki jednej „prostej” komendzie.

Właściciele większej liczby psów rozróżnianie własnych imion przez psy mogą docenić i wykorzystać także w czasie karmienia czy wydawania smakołyków na spacerze w odpowiedniej kolejności. Wyczekujące bezpośrednio przed przewodnikiem psy powinny czekać na bezpośrednie wywołanie nim sięgną po łakocie. Tym sposobem załatwiamy też po części trening samokontroli i cierpliwości oraz rozwiewamy wątpliwości co do ewentualnych konfliktów między psami.

Kiedy jeszcze możemy wykorzystać psie imię? Ja robię to także do wytrącania ze złych zachowań. Nie oznacza to, że nigdy nie używam korekt a moje psy nie znają słowa „nie” – ale o tym także nie dziś, jednak w większości sytuacji, jeśli mam taką możliwość wolę najpierw przerwać niepożądane zachowanie zwróceniem psiej uwagi a następnie ukierunkować je na odpowiednie tory.  Przykładem zachowania które przepracowuje w ten sposób jest obrona zasobów na wczesnym etapie czy drobne oszczekiwanie psów czy ludzi (jednak każdy taki przypadek rozpatruje indywidualnie i  dopiero wtedy dobieram konkretne metody). Ważne też, że aby wykorzystać w tym wypadku imię musi być ono już wcześniej odpowiednio uwarunkowane a reakcja na nie wypracowana, nie używajcie więc tej metody mając psa który nie rozumie jeszcze w stu procentach tego systemu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I choćby mogło się to wydawać proste, to idealna reakcja na imię jest spotykana tak rzadko, jak psy zajmujące najwyższe lokaty na zawodach różnej maści, a żeby było jeszcze ciekawiej – z reguły te dwie cechy wcale nie są ze sobą powiązane. Nie ma grupy właścicieli u których można zauważyć szczególnie dobrze wypracowaną psią reakcją na imię. Przeciętny Kowalski (taka np. moja dalsza rodzina, patrząc po nazwisku) nie wie nawet jak się za to zabrać, choć zdarza się, że w przypływie miłości i trafiając na superpsa osiąga taki efekt, na drugiej szali stoją sportowcy, których psy często poza zadaniami z ringu nie wiedzą jak się zachować, poza tymi, których przewodnicy na liście priorytetów zamiast chodzenia przy nodze postawili jasną komunikację i wygodne życie.

A wystarczy poświęcić kilka minut dziennie i dobry plan, aby mieć w ręce (czy też w ustach) klucz, którym można otworzyć naprawdę wiele drzwi, dlatego szczerze zachęcam do dopisania do listy treningowych priorytetów właśnie reakcji psa na jego własne imię.

Dodaj komentarz