Czego NIE MÓWIĆ do właściciela maltańczyka?

                Coraz
więcej maltańczyków dookoła. Chcąc nie chcąc, większość z Was spotka się na
spacerze z takim psem. Oczywiście nie każdy z nich będzie rasowy, a jeszcze
mniej będzie pochodzić z naprawdę dobrej hodowli. Jednak ich właściciele
kochają je mimo wszystko lub też z czystej nie wiedzy szczycą się „rasowym”
psem odbiegającym poważnie od wzorca. Nieistotne. Najważniejsze, aby nikt z Was
nie popełnił faux pas o które naprawdę łatwo.
                Poniżej
zbiór kilku najważniejszych zdań których radzę nie wymawiać w kierunku
właścicieli maltańczyków:
A on jest z tych większych, tak?
Przez idiotyczną modę i skrajną niewiedzę
maltańczyk w oczach większości jawi się jako niespełna 2 kilowy mikrus.
Niestety, coraz więcej osób dąży do tego, aby faktycznie tak było. Warto widzieć,
że wg wzorca FCI maltańczyk powinien ważyć  3-4kg.
Pół biedy, jeśli traficie na osobę rozgarniętą,
której 4 kilowy pies jest wynikiem świadomej pracy hodowlanej (szczególnie, że taka osoba pewnie przy okazji zacznie Was uświadamiać :P ). Gorzej, jeśli zwrócicie
uwagę Pani Stasi, której 6 kilowy pies został kupiony za 600zł jako taki do 2,5
kilo. Może jej być po prostu przykro.
A czemu on ma takie kręcone włosy?
Macie rację, maltańczyk powinien
mieć prosty włos. Nie rozczesany może lekko falować. Często jednak można
spotkać takie z mocno falowanym a nawet kręconym czy karbowanym włosem. Z czego
to wynika? Czasami ze zbyt krótkiego strzyżenia maszynką – podobno czasem włos
tak reaguje na ten zabieg, nie raz z zaniedbania, ale najczęściej wg opinii hodowców
po prostu z domieszki innych ras, a co za tym idzie – nazwijmy to skundlenia. A
to nie jest coś o czym właściciel maltańczyka chce słuchać.
Czemu on ma takie brązowe pod oczami?
Mowa o zaciekach. Błagam, nigdy
nie zwracajcie uwagi na tą okropność. Większość właścicieli tej rasy zmaga się
z tym problemem cały czas. Wielokrotnie bez skutku i mimo niemalże stawania na głowie
ich psy wciąż mają rdzawe przebarwienia. Uwierzcie, wiele osób naprawdę czuje
się bezsilna i jest im po prostu cholernie przykro gdy obcy ludzie zwracają na
to uwagę. Jeśli jednak już zapytacie lub właściciel sam poruszy ten temat,
odsyłam Was do mojego tekstu nt radzenia sobie z tym problemem – TUTAJ.
A on nie powinien być cały biały?
Tak. Maltańczyki występują tylko
i wyłącznie w kolorze białym, jednak dopuszczalny jest także delikatny odcień
kości słoniowej – bardzo często występuje on na uszach i w formie delikatnych
plam na plecach. Ponadto, uwierzcie, często już po 1,5 tygodnia od kąpieli
nasze psy przybierają kolory szaro-żółte ;-). A pytanie o poziom bieli w bieli
czasami bywa po prostu… wkurzające ;-)
Te małe to takie agresywne i niewychowane.
 To jeden z tych tekstów które doprowadzają mnie
osobiście od szału. Pomijając przypadki gdzie faktycznie właściciel ma gdzieś
co robi jego pies i nie zajmuje się jego problemami i wychowaniem za grosz. Maltańczyki
są małe, w większości bardzo wrażliwe – uwierzcie, naprawdę wiele z nich po
prostu cholernie się boi. Dodatkowo, przeważnie mają za sobą niemiłe spotkania
z psami – jeśli nie zostały zaatakowane, mogły zostać stratowane w zabawie. Spacerując
sobie wesoło z właścicielami na smyczach co chwile muszą napotykać obce,
większe od siebie psy których właściciele zapewniają, że nic nie zrobią i tylko
się przywitają. (tu odsyłam do spacerowego savoir-vivre). Niezmiernie często te
przywitania kończą się paniką małych białych – nie bez przyczyny. Dużo osób
pracuje nad tymi problemami, często nieudolnie – ale się stara, a to nie jest
praca na dwa tygodnie. Tak więc uwierzcie, takimi tekstami NIE POMAGACIE. Bo
bezsilność właściciela w takich przypadkach jest czasem ogromna. Sama wciąż
borykam się z tym problemem i wiem jak demotywujące potrafią być takie teksty.
I to tyle :D Mam
nadzieję, że po tym tekście spotkania z maltańczykami i ich właścicielami będą
dla Was łatwością :P

4 thoughts on “Czego NIE MÓWIĆ do właściciela maltańczyka?

  1. Prawda, coraz więcej maltańczyków dookoła :) Bardzo fajny wpis. Faktycznie są ludzie którzy zamienią kilka zdań w ciągu 2 minut a wkurzą do czerwoności :P

  2. Piękny tekst . Mam maltanczyka i to wszystko prawda. A jeszcze dodałabym żeby nie lecieć od razu z łapami zwłaszcza dziecięcymi do naszych białych kulek bo one się wtedy kładą z radości na ziemi i ich biel przestaje być biała. I nie dziwcie się czemu mają kurtkę jest im po prostu zimno. Dziękuję właściciel maltanczyka nie z Malty.

Dodaj komentarz