Czy powinno się ubierać psy?

            Nareszcie pogoda jest adekwatna do pory roku. Spadł pierwszy
śnieg (przynajmniej w Krakowie), temperatura spadła – dziś oscylowała w
okolicach -9*C. W związku z tym Fruzia wychodzi na spacery w polarowym dresie –
kombinezonie.
                Do tej
pory ubierałam jej bluzy lub ubranka z BZIKa, w niektóre dni nie zakładałam jej
nic – wszystko było zależne od warunków. O ile taka forma psiej garderoby nie
wzbudzało większego zainteresowania, jedynie czasem uśmiech, tak zabudowany
kombinezon rodził spore kontrowersje.
                Samo
ubieranie psa wciąż budzi w ludziach różne emocje, na forach u grupach
dyskusyjnych ten temat zawsze wiąże się z większymi lub mniejszymi kłótniami.
Ostatnimi czasy natknęłam się nawet na artykuł mówiący o tym, jak źle, że psa
się ubiera, a jeśli już trzeba to ortalionowa derka na plecach to maksimum
jakie możemy zaserwować zwierzakowi.
                Postanowiłam
poruszyć tą kwestię w trzech podpunktach:
– Czy ubierać psa?
– W co ubierać psa?
– Co odpowiadać napotkanym osobom?
                CZY
UBIERAĆ PSA

                Czyli
kwestia podstawowa. Nie ma tu jasnej odpowiedzi „tak” lub „nie”, ponieważ jest
to indywidualna sprawa każdego czworonoga. Jeśli Twój pies widocznie marznie,
trzęsie się, piszczy, nie chcę wychodzić z domu a gdy już wyciągniesz go na
siłę to skacze po Tobie lub stara się uciekać w stronę mieszkania – to znak, że
zdecydowanie dobrze byłoby go ubrać.
                Są rasy
które tego potrzebują bardziej oraz takie, które z reguły nie wymagają
ubierania. Posiadając psa jednej z ras które mają tendencję do marznięcia warto
dokładniej się przyjrzeć zachowaniu psiaka na spacerze i rozważyć zakup
ubranka.
                Jakie
psy najczęściej marzną?
Na pewno rasy nie posiadające podszerstka, „niskopodłogowe”
którym blisko do zimnej/mokrej/ośnieżonej ziemi czy też takie z krótkim,
gładkim włosem który często jest bardzo rzadki. Podając konkretne przykłady: o
czym wie większość: maltańczyki, yorki, jamniki, pinczery miniaturowe,
grzywacze chińskie,charciki włoskie. O jakich rasach mówi się rzadziej a
najczęściej też wymagają okrycia? Amstaffy, staffiki, whippety, charty angielskie.
Oczywiście wymienione rasy to tylko przykłady, ale jak już pisałam –
najważniejsze co pokazuje Wasz pies!
                Ubierania
często wymagają także psy starsze lub chore, których organizm ma problemy z
samodzielną regulacją temperatury gdy na zewnątrz panuje mróz lub wysoka
wilgotność.
                Pamiętajcie,
decyzja o tym CZY wybierać należy do Was na podstawie obserwacji Waszego psa!
Nigdy do innych, którzy nie znając sytuacji mają najwięcej do powiedzenia ;-)
                W CO
UBIERAĆ PSA?

                I to
właśnie ta kwestia wzbudza ostatnio najwięcej kontrowersji. Sprawa podstawowa
to WYGODA – niezależnie do tego co wybierzemy pamiętajmy, że nasz pies ma czuć
się w tym komfortowo i mieć swobodę ruchów.
                Jeśli
psu przeszkadza tylko to, że moknie, a jest średni lub duży – z reguły wystarczy derka/narzuta
na plecy z ortalionu który ochroni przed deszczem. Jeśli dodatkowo marznie –
dobrze pomyśleć o ciepłym, np. polarowym podszyciu a na suche zimne dni np.o bluzie. Ważne, szczególnie przy niskich psach, żeby poszukać czegoś co osłoni
także dół klatki piersiowej (tam gdzie znajduje się mostek). Bo jeśli ta okolica przemoknie, mimo
zasłoniętych pleców pies może bardzo marznąć i nie czuć się dobrze na spacerze.
                Im
dłuższe tym lepsze. Jeśli problemem jest moknięcie, ubranko powinno sięgać do
ogona i możliwie zasłaniać także kawałek szyi (tu świetnie sprawdzają się
ubranka z BZIK Studio)  Gdy chcemy tylko
ogrzać psiaka najważniejsze, to zasłonięcie jego klatki piersiowej, z reguły
wystarczy bluza jednak tu wciąż im dłuższe tym lepsze- sięgająca dalej grzeje
lepiej, chyba nie trzeba tego tłumaczyć.
                Kiedy kombinezon?
                Gdy
pies ma duży problem czy z deszczem czy mrozem sama bluza czy derka może nie
wystarczyć. W wielu przypadkach całkowicie zabudowany kombinezon jest najlepszym
rozwiązaniem. W tym przypadku dobranie wygodnego ubranka jest bardzo ważne, szczególnie
w przypadku małych psów którym duża ilość materiału często krępuje ruchy.
                Kombinezon
sprawdza się także świetnie u psów z problemami ze stawami (łokcie, biodra,
kolana) które zasłania i grzeje w nieprzyjemną pogodę. Dzięki temu schorowany
pies nie odczuwa aż tak dyskomfortu związanego z pogodą źle wpływającą na
stawy.
                

                Bardzo często
słyszę też stwierdzenia, że można psa ubierać, ale nie przebierać. Te same
osoby kręcą nosami na kolorowe ubranka czy pseudokaptury pojawiające się
na wielu psich bluzach.                Osobiście wychodzę z założenia, że skoro już trzeba psa
ubrać, to czemu nie może to być ładne? Dlaczego nie może podobać się
właścicielowi i budzić uśmiechu przechodniów?
                Jeśli
tylko trzymamy się zasady, że wygoda przede wszystkim i dobrze dobieramy
materiał i rodzaj ubrania do pogody jestem jak najbardziej za tym, aby ubranka
były kolorowe, przypominały zwierzątka lub miały ciekawe aplikacje czy falbany.
Niech każdy znajdzie coś dla siebie! Jedni będą ubierać swoje psy w czarne derki
inni w pomarańczowe kubraki z ogonkami i uszami misia – dajmy sobie nawzajem
dowolność wyboru.
                Pozostała
jeszcze jedna kwestia którą chciałam poruszyć – co odpowiadać osobom napotkanym
na spacerach. Mam nadzieję, że wybaczycie mi, że odpowiedź na to pytanie nie
pojawi się w tej notce, jednak obiecuję, że już pojutrze pojawi się odpowiedź
na to pytanie, bardzo w moim stylu :D tymczasem jestem bardzo ciekawa co Wy
uważacie nt ubierania psów?

                

9 thoughts on “Czy powinno się ubierać psy?

  1. Ja mam Shih Tzu i ją ubieram. Jakiś miesiąc temu nie ubralam jej na wieczorny spacerek, a może tylko cieniutki sweterek… Nie pamiętam już, ale rozchorowala się – miała zapalenie gardła. Przez tydzień musiała dzień w dzień dostawać zastrzyki, nie chciała jeść, bo gardziołko bolało. Zgadzam się z wpisem :)

  2. I prawidłowo! Ja swojego psa równiez ubieram, bo przy ostrym wietrze i niskiej temperaturze ewidentnie się trzęsie. Mimo, że ma trochę tego futra -.-''
    a zawsze mi szkoda było ttb wrocławskich, które widywałam w zimie, przy -15 stopniach, zmarznięte :(

  3. Nie widzę nic złego w ubieraniu psów o ile te ubranka faktycznie spełniają swoją funkcję (tj. grzeją, lub specjalnie chłodzą np. latem kamizelki chłodzące). Założenie kiecki ślubnej do zdjęcia też da się przeżyć, ale nie rozumiem, po co wielu właścicieli małych piesków typu yorki, chihuahua zakłada na nie ubrania na co dzień, niezależnie od pogody. Do takich przebieranek to chyba lepiej kupić lalkę.

    Najbardziej zaciekawiła mnie ostatnia kwestia :D. Ja nie zwracam uwagi na komentarze obcych ludzi na temat moich psów. Jak dotąd ani razu nie spotkałam się z negatywną opinią na temat ubranego psa, wręcz przeciwnie, ludzie widząc trzęsącą się sucz radzili, żeby ją ubrać! I to tak całkiem serio. A jak już zaczęłam ubierać, to patrzą z zaciekawieniem, uśmiechają się itd.

    1. Też przebierania na codzień nie rozumiem. Przebranie na chwile do zdjęć czy z jakiejś okazji o ile pies nie ma większych problemów z ubraniami też rozumiem. Nie podoba mi się ubierania psa na codzień dla samego ubierania, jednak, nie raz w lecie psiaki mają na sobie ciuchy ze względów także zdrowotnych.
      Poza tymi którzy robią to zupełnie bez sensu znam przypadki gdzie:
      – pies ma alergię na słońce i na letnie słoneczne spacery ma zakładane koszulki
      – pies ma silną alergie kontaktową – ubierany w lecie ma mniejszy kontakt z alergenami i ten system dobrze się sprawdza

      Tłumaczenie niektórych, że pies ma tak krótki włosy że ubrani chroni go przed słońcem w przypadku ostrzyżonych prawi na zro maltańczyków i yorków z kolei sprawia że aż się gotuje. Bo nie jstm w stanie zrozumieć jak dla kogoś może być ważniejsza modna fryzura niż dobr samopoczuci i zdrowie psa.

      Co do ostatniej kwestii zazdroszczę :D a jutro opiszę co na spacerach spotyka mnie i jak sobię z tym radzę ;-)

  4. Ubieranie psów jest w porządku, ale kiedy pies tego potrzebuje ;). Mój mały pies uwielbia ubranka, jednak chodzi w nich tylko wtedy, kiedy jest to faktycznie potrzebne :).

Dodaj komentarz