Podobno raz w życiu trafia się na psa życia To taki pies, który… no właśnie – tego nie da się opisać, to po prostu się czuje! Mam jednak nadzieję, że „psów życia” może być więcej – bo nieszczęściem w szczęściu byłoby, gdyby to właśnie ona – mój pierwszy pies – była tą, której nikt nie dorówna. Choć właściwie i tak wiem, że nikt nie da rady…

FRUZIA 

ur.09.02.2012

maltańczyk z wyboru

sportowiec z głębi serca

nadwrażliwy pracoholik

aktywny zawodnik obedience (OB-2)

naczelny szczekacz, wymuszacz i rozpieszczeniec

MÓJ PRZYJACIEL IDEALNY!

Nie uwzględniając w tym względów zdrowotnych

pozostawiających zbyt wiele do życzenia.