Fruziowy Miniaturowy Piknik 30.08.2015

          Dzisiejsze spotkanie pod znakiem pikniku i grilla udało się świetnie! Frekwencja dopisała. Fruzia z Hondą miały okazję spędzić dziś czas ze stałą ekipą maltańczyków (Lexi, Misiem, Tajsonem, Śnieżką, Lilką i Korbą i dawno nieobecną Bibi), grzywką Lulu, mikrusem Brutusem, ukochanym psem Shaggym, spanielem Luckym, szaloną Amelią, emerytami Mikim i Fidem i nowo poznanymi biewerką Abi i sznaucerką Tipi.

          Od samego początku atmosfera była bezstresowa. Wszyscy rozłożyli koce w cieniu i rozpoczęli odpoczynek na łonie natury, rozpalając grille. Niemal wszystkie psiaki tym razem były puszczone luzem, nawet Honda która odnalazła się w sytuacji perfekcyjnie. Jestem dumna z rudzielca. Ani razu nie próbowała atakować psów, nie polowała na mikrusy, przychodziła (w miarę ;) ) na zawołanie… aż ciężko uwierzyć jak bardzo ten pies się zmienił! Fruzia jak to Fruzia, pilnowała porządku jako miejscowa straż miejska.

          W międzyczasie odbyły się dwa konkursy, w których można było wygrać smakołyki od KARUSKA, a także przysmaki, szarpaki i karmy od ObiFru Team ;). Pierwszą konkurencją był wyścig z jajkami niesionymi na łyżkach trzymanych w buzi. Uwielbiam tą konkurencję :D wszystkich wykosiła Ania od Lexi (hmm… czemu nie to nie dziwi?). Druga konkurencją był tor przeszkód, który przyznaje, ustawiłam naprawdę trudny. Przejście przez koło, slalom między pachołkami, wejście na poduchę sensoryczną, siad w kwadracie, kółko wokół znacznika i bieg do mety. Tu zwycięzca zaskoczył wszystkich, ze sporą przewagą wygrał 12 letni, adoptowany jedyne 2 tygodnie temu Fido z Marcinem. BRAWO!!! To naprawdę spory wyczyn!

          My bawiliśmy się świetnie, jestem bardzo zadowolona z tego spotkania i dało mi ono kolejnego kopa do działania i organizacji kolejnych Miniaturowych Spacerów czy Mikropsotrekkingu. Wspaniale spotykać się z tak cudownymi ludźmi a przy okazji oglądać jak ze spotkania na spotkanie psy nabierają umiejętności w międzypsiej komunikacji.

          Tak więc „zacieram ręce” i już zaczynam planować kolejne spotkanie, mam nadzieję, że z co najmniej taką samą frekwencją!

Dodaj komentarz