W poprzednim wpisie wspomniałam o początku zajęć, kiedy to siedzimy sobie i rozmawiamy, poznając się i budując odpowiednią atmosferę. I co poza budowaniem relacji naszej trójki Teraz właśnie przechodzimy do początków pracy – obowiązkowe na moich zajęciach i treningu z psami w ogóle jest DOBRE NASTAWIENIE I DUŻO POZYTYWNEJ ENERGII – a przy tym wszystkim odpowiednie ich wyrażanie.

IMG_0324

Właściwy sposób okazywania emocji zależy od całej stojącej przede mną pary.  Chce, żeby przewodnik zachowywał się w możliwie naturalny dla siebie sposób, okazując przy tym prawdziwe zadowolenie i dumę a nie wymuszoną aktywność, sztuczny uśmiech czy przesadną, histeryczną energię. Jest to szczególnie ważne w przypadku osób spokojnych, mocno wyważonych lub wręcz flegmatycznych – jeśli taka osoba nagle „wybuchnie” nawet usiłując okazać tym zadowolenie jej pies będzie zmieszany i przytłoczony, co przyniesie nam zupełnie odwrotny skutek. Z kolei jeśli człowiek szalony, którego na co dzień wszędzie pełno będzie w trakcie treningu zgaszony,  całkowicie niepewny i zawstydzony – jego pies może uznać to za powód do niepokoju, szukając zagrożenia w sytuacji lub nawet „poczuje się winny” nastroju przewodnika.

To co jest dla mnie podstawową zasadą wyrażania emocji przewodnika jest naturalność i prawdziwość tego co chcemy przekazać. Pamiętaj – mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale psa nie oszukasz – one zawsze wiedzą co nam w środku siedzi.

Dlaczego pierwszą rzeczą jakiej musisz nauczyć się zanim zaczniesz trenować z psem, to odpowiednio oceniać swój nastrój oraz szczerze i jasno wyrażać swoje emocje – szczególnie te dobre (co wcale nie znaczy, że w treningu nigdy nie ma miejsca na Twój brak zadowolenia). Jednak, na tym etapie istnieje tylko dobro – tak więc rozpoczynając treningi stajesz się różowym kucykiem na tęczy – no dobra, jeśli jesteś niereformowalnie niemrawy stań się przynajmniej turkusowym wombatem. Z kolei jeśli jesteś prawdziwym aleksytymikiem to już w ogóle inna bajka i nie obraź się – ale nie poświęcę Ci w tym wpisie wystarczającej uwagi.

 

O ile na zajęciach delikatnie przeskakujemy etapy, to Ty – siedząc teraz przed komputerem masz trochę czasu na zastanowienie. Tak więc, zanim w ogóle wybierzesz się na trening zastanów się, w jakim jesteś dziś nastroju, a w drugiej kolejności – czy szczerze cieszą Cię sukcesy – zarówno treningowe jak i codzienne –  Twojego psa? Jak to wyrażasz? A jak wygląda Twoje okazywanie radości przy innych okazjach – gdy zaliczysz trudny egzamin, dostaniesz premię w pracy, przyjaciele zrobią Ci super niespodziankę albo po prostu znajdziesz stówę na ulicy ;). Pomyśl też, co wtedy czujesz – nie skupiaj się tylko na tym, co na zewnątrz – pamiętaj, pies patrzy w Ciebie głębiej niż mogłoby się wydawać…

20615613_1442955542438099_6914119535883789683_o

No właśnie – pies… mówiłam, że sposób okazywania emocji zależy od całej pary – czyli nie tylko od Ciebie. To znów bardzo szeroki temat, jednak zanim zaczniesz szaleńczo zacieszać do swojego psiego partnera zastanów się jeszcze co jest dla niego dobre. Pisałam już o tym, jak może zareagować pies wycofany i zamknięty w sobie, a co jeśli Twoim  partnerem jest psi emocjonalny ładunek wybuchowy? Jeśli jesteś niezwykle ekspresyjną osobą – współczuje i gratuluje – będzie niełatwo, ale masz przed sobą niezwykłego nauczyciela kontroli emocji i zachowań. Taki pies wymaga odpowiedniego wyważenia, dużego wsparcia w radzeniu sobie z rozsadzającym go podnieceniem i intensywnej nauki odpowiedniej samokontroli. Ach, i tak pojawia się tu kolejny ciężki i rozbudowany temat…

Nie zamęczając więc dzielnych czytelników dalszymi wywodami zakończę na obietnicy, że jeszcze w trakcie majówki przeczytacie kolejny wpis z serii „Jak zacząć” – chętnie poznając także Wasze uwagi i spostrzeżenia. Szczególnie, że w pierwszych kilku wpisach będę skupiać się na dwunożnym elemencie każdego teamu.

Dodaj komentarz