K9 Competition – moja opinia

                Kąpiel,
a przede wszystkim dopranie maltańczyka to często wyzwanie. Dodatkowo niektóre
psy, jak np. Fruzia mają wyjątkowo delikatny włos, co wymaga mocnego
odżywienia.
                Stosowałam
już wiele kosmetyków – zarówno ze średniej jak i wyższej półki. Bywałam też
naprawdę zadowolona. Za radą znajomej która ma białego pudla postanowiłam
wypróbować kosmetyki K9 Competition. Na początek wybrałam szampon i odżywkę
z lini Aloe Vera.
                Na
początek kupiłam odżywkę – już po pierwszej kąpieli byłam wniebowzięta. Jednak,
nie chciałam cieszyć się przedwcześnie. Zdarzało się do tej pory, że pierwsze
użycie kosmetyku napawało mnie nadzieją, jednak z każdym kolejną kąpielą
działanie słabło. Tym razem jest inaczej. Za każdym razem gdy stosuje odżywkę
aloe vera cieszę się tak samo mocno. Włos jest bardzo dobrze nawilżony, ale
mimo to nie łapie nadmiernie brudu i przez kolejne dni zachowuje miękkość i
sprężystość. Cena najmniejszego opakowania odżywki wacha się w różnych sklepach
od 45-60zł, ale nawet w tej najdroższej wersji – jest tego warta. Można  
rozcieńczać nawet w stosunku 1:40 – co z reguły czynię, tak więc wydajność jest
świetna.

                Szampon
trafił do mnie już po krótkim czasie użytkowania odżywki. Zastanawiałam się nad
tym do białej sierści, jednak ostatecznie zdecydowałam się na produkt z tej
samej serii co odżywka – aloe vera. Wybór okazał się trafiony. Szczerze, boję
się nawet myśleć jak mocno czyści ten przeznaczony dla psów białych, ponieważ
już po pierwszej kąpieli Fruzi w K9 shampoo aloe vera mała niemalże się
świeciła. Już po jednym myciu, bez konieczności nakładania szamponu po raz
drugi co do tej pory robiłam używając innych kosmetyków, doczyściłam
niesamowicie brudne Fruziowe łapy a nawet w sporym stopniu przebarwienia na
pyszczku. Już w trakcie kąpieli było czuć pod palcami jak mocno doczyszczona
jest sierść. W pewnym momencie przestraszyłam się nawet, że szampon zadziałał
tak mocno, że mimo późniejszego nałożenia odżywki włos będzie przesuszony i
sztywny. Nic bardziej mylnego. Po zakończonej kąpieli wg schematu:
1.     Zwilżenie włosa wodą
2.     Dokładne mycie szamponem K9 Competition Aloe
Vera w rozcieńczeniu 1:20
3.     Spłukanie ciepłą wodą
4.     Wyciśnięcie nadmiaru wody z psiej sierści
5.     Nałożenie odżywki K9 Competition Aloe Vera w
rozcieńczeniu 1:40
6.     Odczekanie 3 minut
7.      Spłukanie letnią wodą
A następnie wysuszeniu średnio zagrzanym powietrzem z
suszarki – Fruzia wyglądała olśniewająco. Włos był bielusieńki, błyszczący i
miękki, a co najważniejsze – powalający efekt utrzymał się przez kolejne kilka
dni, aż do błotnej kąpieli na spacerze. I tak za każdym razem…
                Podsumowując,
nie pozostaje mi nic innego jak szczerze polecić Wam kosmetyki tej firmy.
Jeśli ja jestem zadowolona, Wy tym bardziej będziecie J a może już macie z
nimi jakieś doświadczenia? Podzielcie się swoimi opiniami.

Dodaj komentarz