Mini ośmiorniczki dla miniatur.

                Już jakiś
czas temu skusiłam się na nowość w ofercie szarpaków od http://www.szarpaki.blogspot.com/
mini ośmiorniczkę. Reklamowane jako idealne dla szczeniąt i małych psów od
razu przyciągają uwagę właściciela maltańczyka. Co ciekawe, nie tylko ja o tym
pomyślałam, bo wkrótce potem Fruzia dostała drugą taką zabawkę w prezencie od
Agaty. Idealnie, bo sama myślałam o tym, że przydałoby się mieć dwie ośmiornice
– na wymianę. Dzięki temu udało mi się przetestować tą zabawkę zarówno w życiu
codziennym jak i na treningach.
                Do
rzeczy – mini ośmiorniczka to polarowy szarpak składający się z 4 warkoczy.
Każda odnoga ma jakieś 18cm długości, węzeł tworzący głowę ok 2,5cm średnicy.
Jak widać, jest to naprawdę mała zabawka, dlatego świetnie nadaje się dla psów
miniaturowych. Powiedziałabym nawet, że dla tych najmniejszych, osobiście
wolałabym trochę większą wersję, a standardową polecałabym dla psów do 3kg.
                Jeśli
chodzi o polar z którego są wykonane – nie można mu nic zarzucić – cudowne kolory
to jedno, wiadomo, to rzecz gustu, jednak sama jakość materiału jest naprawdę
wysoka. Polar jest wytrzymały, rozciągliwy w zabawie, ale zachowuje swój
kształt i nie rozłazi się po kilku przeciąganiach. Mimo wielokrotnego
użytkowania i kilku praniach, nasze ośmiorniczki wciąż wyglądają naprawdę
dobrze.
                Ośmiorniczką,
jak każdym innym szarpakiem, starałam bawić się na kilka sposobów. Samo szarpanie, do którego jak wiadomo, zabawka ta jest
stworzona – zdecydowanie na plus! Zróżnicowany kształt pozwala psu złapać
zabawkę na różne sposoby – za 1 lub kilka nóżek, a także za węzeł. Jako, że
ramiona są dość cienkie, zauważyłam, że Fruzi najwygodniej łapać dwa warkocze.
                Problem pojawia się przy wyrzucie – niestety, mini
ośmiorniczki nie latają zbyt dobrze, przez co raczej ciężko rzucić je dalej niż
na 2-3 metry. Dlatego też, pozostałyśmy przy bardziej stacjonarnym szarpaniu.
Przy okazji ćwiczyłyśmy wymianę zabawki – do czego ten szarpak nadaje się
super. Uciekając nim, latające na wszystkie strony „macki” ośmiornicy są dla
psa bardzo zachęcające.

                Podsumowując,
mini-ośmiorniczki jak najbardziej na plus, jednak ze względu na wielkość,
nadają dla naprawdę małych psów (ale przyznaje się bez bicia, że jest to także
moje osobiste upodobanie, żeby zabawki dla psa były raczej „większe niż
mniejsze”). Cena jest bardzo przyzwoita, więc każdy z Was może wypróbować to na
własnym psie. Jeśli to zrobicie, podzielcie się swoimi wrażeniami!

Dodaj komentarz