O karmie mało znanej, ale wartej oceny!

                Całkiem
niedawno zdjęcie Fruzi wygrało konkurs świąteczny u Alsa świat psów. W nagrodę
dostałyśmy dwie 340 gramowe paczki karmy suchej alsa nature  oraz puszkę tej samej firmy.
 Alsa Nature to niemiecka karma reklamująca
się, jako całkowicie bez konserwantów, aromatów i polepszaczy smaku, co uważam,
za wielki plus. Dlatego bardzo mocno liczyłam na naszą wygraną i możliwość jej
przetestowania.
                Karma
mokra, ze strusiem, okazała się strzałem w dziesiątkę – do wypełnienia konga
sprawdziła się świetnie, Fruzia zjadła ją ze smakiem bez jakichkolwiek problemów
żołądkowych. Po otwarciu leżała 2,5 dnia w lodówce, co uważam za niegroźny dla
niej czas, tak więc nadaje się nawet dla najmniejszych psiaków, którym trzeba
podzielić ją na kilka porcji.
                Jeśli
chodzi o suche – zaczęłyśmy od tej bezzbożowej o smaku jelenia z kartoflami. Granulki są
średniej wielkości – bardzo dobrze nadają się dla małej rasy, jednak ciężko
nagradzać nimi na spacerach, na których Fru dostawała inne przekąski. Smakowitość
jak najbardziej w porządku, Fruzia zjadała całe porcje bez kręcenia nosem. Oczywiście,
nie była to jedyna rzecz jaką jadła – jak zawsze na treningach dostawała
gotowane mięso, tak więc ta mała paczka starczyła nam na około tydzień.
Niestety, okazała się nienajlepsza dla Fruzi, która w czasie jej spożywania
robiła nawet 5, naprawdę dużych kup dziennie. Oczywiście, może ustabilizowałoby
się to po dłuższym czasie, ale ciężko tak naprawdę stwierdzić jak by to było.
                Po
skończeniu karmy z jeleniem otworzyłam paczkę o smaku strusia z ryżem. Małe
trójkątne granulki okazały się idealne do nagradzania, dzięki czemu, poza
treningami na których dostawała mięso, jadła tylko karmę. Jeśli chodzi o zapach
i smak – jest to totalny numer jeden nie tylko dla Fruzi. Pierwszy raz zdarzyło
mi się, żeby tak dużo psów wciskało mi nosy w kieszenie z karmą. Wiele
napotkanych czworonogów oszalało na punkcie tej karmy J.
Dodatkowo, co bardzo istotne,
sytuacja z wypróżnianiem się Fruzi po kilku dniach na tej karmie się poprawiła,
cieszy mnie to tym bardziej, że w ostatnim czasie zdarzały się jej problemy z
podrażnieniami jelit, które także minęły.
                Świetne
wrażenie jakie wywarła na mnie karma ze strusiem sprawiło, że postanowiłam
zamówić 1,5kg paczkę. Udało mi się trafić na promocję z darmową wysyłką i
dodatkowym 10% rabatem, dzięki czemu cena wyszła bardzo przystępna. Paczka
doszła szybko, ładnie zapakowana w pudełku z logiem firmy. W środku dodatkowo
parę ulotek. Niestety, mimo że prosiłam o próbkę karmy ze śledziem
(zastanawiałam się, żeby zamówić ten smak jako kolejny) w paczce się nie
znalazła. Jednak nie mam tego nikomu za złe – przy takich promocjach na kupioną
przeze mnie karmę nie można wymagać dodatkowych gratisów ;-).

                Fruzia
zajada Alsa Nature Stauss Single-Protein już kilka tygodni a jej smak wciąż jej
się nie znudził, czuje się na niej dobrze a kupy są normalnej wielkości i książkowej
konsystencji :D. Dlatego z czystym sumieniem mogę polecić tą karmę, szczególnie
dla niejadków i psów wrażliwych. A jeśli Wasze psy już ją jady – podzielcie się
swoją opinią J

Dodaj komentarz