O obrożach słów kilka

„Szelki czy obroża?” – to jedno z najczęstszych pytań jakie słyszę .


        Zarówno jeśli chodzi o szelki jak i o obrożę w psim świecie przewija
się wiele mitów oraz ogrom teorii nt ich niebezpieczeństwa dla psiego
zdrowia. Znacząca większość z nich to mądrości wyssane z palca,
kolejna część mogłaby być prawdziwa, gdyby trochę je naprostować, a
naprawdę niewiele z nich mówi o tym, co realnie może spotkać nas i
naszego czworonoga. Dlatego już na początku chciałabym podkreślić, że
dobrze dobrane szelki, a także dobrze dobrana obroża, przy prawidłowym użytkowaniu nie są niebezpieczne.

obroża Sundog & Shepherds Green





        Dziś zacznijmy od obroży. Ostatnio przyjęło się, że małe rasy nie
powinny ich nosić ze względu na niebezpieczeństwo uszkodzenia
tchawicy. Nie jest to jednak trafne stwierdzenie, gdyż zapadanie się
tchawicy jest chorobą genetyczną. Jeśli problem u psa ma się pojawić –
to nawet jeśli nikt nigdy psiej szyi nie dotknie – tchawica i tak się
zapadnie. Owszem, psy które mają już ten problem nie powinny być
prowadzone na obroży (samo jej noszenie nie przeszkadza). Dodatkowo
warto wiedzieć, że choroba ta wcale nie jest tylko problemem u małych
i miniaturowych psów, a bardzo często dotyka także duże rasy.
Oczywiście, jeśli pies bardzo mocno i nieprzerwanie ciągnie na smyczy,
na dłuższą metę może to doprowadzić do problemów zdrowotnych, jednak w
takim przypadku należy przede wszystkim skupić się na nauce chodzenia
na luźnej smyczy.
        Plusem wybrania obroży jest między innymi wygoda, zakłada się ją
szybko, pies może spokojnie się w niej poruszać a także spać.
Dodatkowo, obroża ułatwia zapanowanie nad psem, szczególnie dużym,
którego może być ciężko utrzymać w szelkach w przypadku jakiejś
niebezpiecznej sytuacji.
        Kolejną zaletą obroży jest to, że zdecydowanie mniej kołtunią sierść.
Ma to spore znaczenie przy psach długowłosych, szczególnie tych o dość
jedwabistej szacie jak np. maltańczyki. U takich psów świetnie
sprawdzają się np. obroże skórzane szyte na okrągło. Jeśli jednak ktoś
woli zdecydować się na ozdobną obrożę z tasiemki to pod tym względem
polecam takie o satynowym podszyciu. Jest ono delikatne i śliskie,
dzięki czemu nie filcuje nadmiernie sierści.
        Plusem obroży można nazwać też jej cenę – jako, że potrzeba na nią
niewiele materiału (a porównaniu do szelek) jej cena jest zawsze dużo
bardziej przystępna. Należy jednak pamiętać, że nie jest to zakup
comiesięczny i lepiej wydać parę złotych więcej i wybrać solidną
obrożę z dobrych materiałów, niż najtańszą, często niewygodną a
dodatkowo możliwe, że mało wytrzymałą obrożę. Pamiętajmy, że w
przypadku jej rozerwania całkowicie tracimy kontrolę nad psem, co
wiadomo, może skończyć się różnie.

obroża bawełniana Modna Koza





        Jeśli chodzi o rodzaje obroży to jest wśród nich dość spory wybór.
        Od razu zaznaczę, że pomijam kolczatki, obroże zaciskowe a także
obroże elektryczne, ponieważ z założenia jestem ich przeciwnikiem.
Owszem, w pewnych przypadkach rozumiem ich używanie, jednak tylko
przez bardzo świadome i doświadczone osoby, a moje ogólne stanowisko w
ich sprawie brzmi „NIE”.
        Najprostsze obroże to te zapinane na klasyczną klamrę – osobiście za
nimi nie przepadam, niezbyt wygodnie się je zapina, klamra może
kołtunić włos, dodatkowo nie sprawdzają się najlepiej w przypadku psów
rosnących gdyż ich zakres regulacji z reguły jest dość mały. Jednak
ich plusem jest trwałość. Bardzo często są to bardzo mocne i solidne
obroże, jak np. te ze sklepu PITMAN.
        Kolejne proste obroże to takie zapinane na zatrzask. Osobiście mam
kilka takich i jestem bardzo zadowolona. Zakłada się je szybko i
wygodnie (chyba, że pies ma dłuższą sierść, wtedy należy uważać, żeby
jej nie przytrzasnąć). Często mają możliwość bardzo dużej regulacji co
jest dużym plusem w przypadku szczeniaków. Ich sporym minusem jest 
jednak to, że często, szczególnie kiepskiej jakości zatrzaski potrafią przy 
mocnym szarpnięciu się rozpiąć. Dlatego w przypadku dużych psów należy z
wrócić szczególną uwagę na jakość zatrzasku lub wybrać taki z blokadą 
(dostępne np. w ofercie oboroży ami-play dostępnych w wielu sklepach
 zoologicznych a teraz także w obróżkach Modna Koza)
        Istnieją także obroże półzaciskowe, które osobiście bardzo lubię.
Zakłada się je przez głowę, gdy pies nie ciągnie taka obroża układa
się luźno na szyji, jednak w razie potrzeby zapanowania nad psem
zaciska się ona do ustalonego przez nas obwodu (czyli takiego, aby nie
spadła psu z głowy ale także nie dusiła go). Istnieje kilka rodzajów
półzacisków, jednak przy małym psie moim zdaniem najlepiej sprawdza
się standardowy. Dla mnie są to najlepsze obroże spacerowe, jednak
należy pamiętać, że puszczając w nich psa luźno istnieje ryzyko, że ją
zgubi lub zaczepi się o np. o gałąź, dlatego raczej nie spuszczajmy
psa z oczu w takiej obroży.

Obroża półzaciskowa + szelki Hurtta





        Zastanawiając się nad materiałem z jakiego chcielibyśmy mieć obrożę
należy przede wszystkim skupić się na psie, następnie po prostu na
naszym guście.
        Metal może odbarwiać jasną sierść, dodatkowo kołtunić i uszkadzać dłuższy włos.
        Skóra wg niektórych jest najprzyjemniejsza dla psa, istnieją badania
mówiące o tym, że w takich obrożach psy czują się najlepiej, jednak
osobiście nie mam stu procentowego przekonania do takich teorii.
        Nylonowe tasiemki są lekkie, jednak te słabej jakości mogą wycierać sierść.
        Bawełniane są delikatne i miękkie. Jednak łatwo się brudzące.


        Kupując obrożę, szczególnie „hand made” na zamówienie często możemy
także wybrać podszycie. Sprawia ono, że obroża jest dużo wygodniejsza
a także mniej inwazyjna dla psiej sierści. Z jakimi podszyciami możemy
się spotkać?
Eco-skórka – jest dość śliska, więc nie kołtuni bardzo sierści, jednak
po jakimś czasie zaczyna się lekko łamać i nie wyglądać zbyt
estetycznie. Ciężko mi powiedzieć jakie znaczenie dla psa ma takie
podszycie.
Polar – nie polecam dla psów długowłosych, bo może kołtunić sierść.
Jednak jest miękki i przyjemny dla psiej szyi. Minusem jest jednak to,
że może się przecierać i mechacić i czasem szybko łapie brud.
Satyna – śliska i delikatna. Jak już pisałam, świetna dla psów
długowłosych. Należy jednak dopytać czy materiał nie odbarwi psiej
sierści.
Siateczka – bardzo miękka i wygodna. Bardzo dobrze schnie po
zamoczeniu. Niestety, dość łatwo się brudzi, ale równocześnie dobrze
dopiera.
Neopren – mój aktualny numer jeden. Bardzo miękki, słabo chłonie wodę
a nawet gdy zamoknie – szybko schnie. Nie łapie brudu, jednak jak już
złapie, nie zawsze łatwo się dopiera. Jedynym minusem jest to, że jest
dość gruby i w przypadku małych psów należy zdecydować się na obrożę
bez regulacji i wciąż liczyć się z tym, że będzie ona dość masywna.


        Osobiście uwielbiam kolorowe obroże robione na zamówienie, jednak nie
są to jedyne obroże jakie mamy. „Kolekcja” obróżek Fruzi ciągle
rośnie, dzięki czemu mogę także polecić Wam parę firm.
        –HURTTA – to póki co jedyna firma z „gotowymi” produktami którą mam
wypróbowaną i z której jestem bardzo zadowolona. Ich produkty nie są
tanie, jednak trzeba przyznać, że są dobrze wykonane i trwałe.
        – MODNA KOZA – to moja zdecydowanie ukochana firma zajmująca się
szyciem psich produktów na zamówienie. Rzeczy są świetnej jakości,
bardzo dobrze wykonane a dodatkowo kontakt zawsze jest szybki i
niezwykle miły.
        – OHMYPET – solidne, dobrze wykonane produkty. Można męczyć i
dręczyć w celu ustalenia najlepszej opcji i rozmiaru i mimo wszystko
nie zostaniemy odesłani z kwitkiem ;-)

obroża na zatrzask z neoprenowym podszyciem Ohmypet

Dodaj komentarz