Plaża dla psów Kuźnica.

                Planując wyjazd nad morze jedną z ważniejszych kwestii była dla mnie obecność psiej plaży. Jako, że cały wyjazd uzależniony był od zawodów Fruzi było dla mnie bardzo ważne, aby dni przed startem spędziła jak najweselej, nie musząc
zostawać sama przez pół dnia.
                Znajoma z trójmiasta raczej odradzała mi Gdyńskie plaże, dodatkowo mnie przerażała myśl o tłumie turystów i nadmiernie miejskiej atmosferze. Bo po cóż jechać z miasta do miasta?
                Najlepsze opinie słyszałam o plaży w Kuźnicy na półwyspie Helskim. Jako, że nie chcieliśmy mieszkać na samym cyplu zarezerwowaliśmy noclegi w Swarzewie z którego mieliśmy 16km do psiej plaży (choć wujek gogle przed wyjazdem
przekonywał mnie, że 11 ;-) ).
                Tak więc, najpierw o umiejscowieniu – plaża dla psów znajduje się około 400-500metrów od wjazdu do kuźnicy (czyli mniej więcej tyle samo od stacji PKP). Wejście 29 Kuźnica. Jadąc samochodem mamy do dyspozycji fajny parking (w
przeciwieństwie do tych przy większości wejść na pozostałe plaże – niepłatny). Oznakowanie plaży mogłoby być bardziej widoczne (znak mógłby być ustawiony trochę wcześniej, bo jego umiejscowienie wymusza szybkie zatrzymanie i wjazd na
parking pod prąd :P ). Tak wygląda znak przy drodze (super, prawda?)
Przy przejściu przez tory i wejściu w stronę plaży widnieje kolejny znak informacyjny:
Do plaży idzie się około stu metrową leśną, szeroką ścieżką wśród szyszek co Fruzi bardzo się podobało. Na
końcu droga rozwidla się i można wejść na plażę.
20 sierpnia to już właściwie po sezonie nad polskim morzem, tak więc wybierając się na plażę w okolicach 14-15
nie było szczególnych tłumów, a po 16 zostawali nieliczni. Przy wejściu widnieje znak, że plaża dla psów rozciąga się na długości 500 metrów, jednak na samej plaży nie ma jakichkolwiek informacji gdzie miejsce do wypoczynku z psami się kończy – to uważam za minus biorąc pod uwagę teoretyczną możliwość dostania mandatu za przebywanie psa na pozostałych plażach.
Jeśli chodzi o obecność ludzi i psów na plaży – zdecydowana większość osób na tym odcinku przebywała tam z
czworonogami, jednak zdarzali się także urlopowicze bez psów, którym jak widać obecność sierściuchów nie przeszkadzała. Plażowiczów z psami można podzielić na kilka grup:
– może mam psa a może nie – to tacy, których psy na plaży tylko „były” o czym przekonywałam się gdy zbierając się do domu zwijali wiatrochrony. Psiaki towarzyszyły właścicielom w biernym odpoczynku na kocach i leżakach. Nie miały szczególnej aktywności, po prostu odpoczywały razem z rodziną.
– mój pies bawi się w swoim świecie – tacy przychodzili z psami, sami leżeli lub siedzieli na piasku (czasem z całym plażowym wyposażeniem, czasem nie) podczas gdy ich czworonogi biegały po plaży, skakały po falach, gryzły patyki – jednak, nie podchodząc do innych psów ani ludzi. Tak więc one miały ubaw a nikt inny nie odczuwał ich obecności.
– przyszedłem tu aktywnie spędzić czas z psem – do czego zaliczyć można także mnie z Fruzią. To właściciele
którzy na plażę przyszli zarówno wypocząć jak i pobawić się z czworonogiem.  Część czasu spędzali na kocu przyglądając się morzu lub czytając książkę, jednak głównym zajęciem była aktywność z psem – rzucanie patyków czy szyszek, wspólne kąpiele i gonitwy. Ich psy były tak zajęte spędzaniem czasu z właścicielem, że nie zwracały uwagi na pozostałych
użytkowników plaży i nikomu nie przeszkadzały, same bawiąc się świetni.
                O dziwo, wbrew temu co można by sądzić na psiej plaży nie spotkałam nikogo z gatunku „ja i mój pies, królowie tej ziemi, kochaj nas i wielb”. Przez cały tydzień zdarzyła się tylko jedna sytuacja gdy podszedł do nas obcy pies i był
to bardzo pokojowo nastawiony, super zrównoważony golden retriever którego mimo niechęci do tej rasy Fruzia zapraszała do zabawy. Jednak po bardzo krótkiej chwili został on zabrany przez właścicieli. Jest to dla mnie ogromny szok, bo
jak wszyscy wiecie, mam szczególne szczęście do ludzi o niskiej kulturze spacerowej z psami. Jak widać, musiałam przejechać całą Polskę, żeby zobaczyć, że ludzie naprawdę potrafią się zachować i panować nad swoimi psami. Było to
dla mnie niesamowicie miłe doświadczenie.
                Jest jeszcze coś o czym napisać trzeba – NIGDY w swoim życiu nie widziałam tak czystej plaży. Zero śmieci, zero psich kup – naprawdę, w to także ciężko uwierzyć, ale jak widać DA SIĘ. Jest to szczególnie godne podziwu biorąc pod
uwagę fakt, że kosze na śmieci i psie odchody znajdowały się jedynie przy wejściach na plaże (co jest dla mnie jedynym minusem tego miejsca).
Oto kilka zdjęć z plażowych zabaw

 

 

                Półwysep Helski jest znany z otwartości dla turystów z psami i parę miejscowości dalej, między Juratą a Jastarnią znajdowała się jeszcze jedna plaża dla turystów z psami – wejście 55 Jurata. Tam mieliśmy już dalej, jednak wyszłam z założenia, że możecie być tym zainteresowani i postanowiliśmy tam zaglądnąć.  Plaża jest oznakowana przy wejściu podobnie, jednak jeszcze przed parkingami jest znak informujący o odległości od tego miejsca, co ułatwia jego zauważenie.
Do plaży z parkingu idzie się kawałek dalej, ale warto! Ten odcinek plaży jest zdecydowanie szerszy od tej z Kuźnicy, co szczególnie w sezonie może mieć spore plusy. Tutaj także zrobiłam kilka zdjęć (przepraszam za jakość, niestety
byliśmy tam o mało sprzyjającej zdjęciom godzinie).
                Podsumowując, jeśli planujecie wyjazd z psem nad morze – polecam tamte okolice! Macie swoje doświadczenia z plażami dla psów? Podzielcie się!ciekawe linki w tym temacie:
GMINA REWAL http://www.bip.rewal.pl/dokumenty/3218

2 thoughts on “Plaża dla psów Kuźnica.

  1. Ja i Zuzia pewnie zaliczyłybyśmy się do pierwszej, a czasem do trzeciej grupy :D
    Ja nie byłam na żadnej psiej plaży, ale sunia kilkanaście razy była z nami na ludzkiej. No i szału nie było – Zuzia nie jest wielbicielką wody, a zwłaszcza słonej, choć zaliczyła kilka kąpieli ;)
    Ładne zdjęcia, choć szkoda, że takie małe – na przyszłość radziłabym powiększyć :D

    Pozdrawiam!
    http://poprostuzuzia.blogspot.com/

Dodaj komentarz