Zanim kupisz maltańczyka.

          Czytając wiele artykułów na temat maltańczyków, a także
różne wypowiedzi właścicieli tej rasy na forach czy facebooku można spotkać
miliony superlatyw. Wiele osób wybierając psa dla siebie decyduje się na
maltańczyka jako bezproblemowego, prostego w obsłudze psa. Właśnie dlatego
postanowiłam przedstawić 5 faktów, które warto znać.

1.      
Maltańczyki nie są szczekliwą rasą.
Z takimi ocenami spotkałam się w kilku
artykułach. Mam wrażenie, że pisały je osoby posiadające do tej pory owczarki
szetlandzkie, co zaburzyło im ocenę sytuacji. Maltańczyki szczekają gdy się
boją, szczekają gdy się ekscytują, szczekają gdy się niecierpliwią, szczekają
gdy chcą zwrócić na siebie uwagę. Ogólnie, gdy chcą dać upust emocjom lub w kość
właścicielowi – po prostu szczekają J

2.      
Maltańczyki są typowymi psami do torebki i na
kanapę.
To także każdemu znany fakt. I muszę się
zgodzić, maltańczyki uwielbiają być noszone na rękach a także wylegiwać na
łóżku. Oczywiście pod warunkiem, że wcześniej zafundujemy im co najmniej kilku
kilometrowy spacer z różnymi atrakcjami po drodze. Najchętniej z możliwością co
najmniej godzinnego szaleństwa z innymi maltańczykami.

3.      
Maltańczyki są śnieżnobiałe.

      Oczywiście, że są! Przecież to
cecha charakterystyczna tej rasy… przez pierwsze kilka godzin po kąpieli.
Później ich włosy zaczynają zbierać wszelaki kurz i bród. Lubisz sprzątać? To
dobrze, bo codzienne odkurzanie i mycie podłogi pozwoli choć chwile dłużej
utrzymać Twojemu psu odcień bliski bieli. Oczywiście nie zapominaj o przemyciu
łapek i brzuszka po spacerze i regularnych kąpielach. A jak już kąpiel, to w
nie byle czym – jeśli jakiś szampon dla psa wydaje Ci się drogi pomóż jego
wartość przez 2 i poszukaj jakiegoś w cenie, która wyszła z Twoich obliczeń.
Kupiłeś? Portfel płacze? To otrzyj mu łzy i dobierz jeszcze odżywkę z tej
firmy.

4.      
Maltańczyki są bardzo przywiązane do
właściciela.

     To takie słodkie, kiedy mała,
urocza kulka chodzi za Tobą krok w krok i wpatruje się w Ciebie pięknymi,
czarnymi ślepiami! Jeszcze bardziej rozczula, gdy podczas wizyty w toalecie
forsuje drzwi i kładzie Ci się na stopach. Co więcej, buziaczki nie mają końca,
tak samo jak kombinację, jak wspiąć się na Twoje kolana. Niestety, gdy
przychodzi co do czego i trzeba opuścić mieszkanie bez naszego psiego
przyjaciela, przestaje być tak zabawnie. Wycie, piszczenie, szczekanie,
drapanie drzwi, gryzienie butów czy załatwianie się pod siebie – to tylko
niektóre z reakcji maltańczyków na zostawienie ich samych w domu. No, ale to
ich przywiązanie jest przecież cudowną cechą…

5.      
Maltańczyki są tak słodkie, że wszyscy je
kochają

      Mało kto potrafi oprzeć się
urokowi maltańczyka. Dzięki temu z psiakiem na rękach można wejść w wiele
miejsc gdzie widnieje nalepka „zakaz wstępu z psami” a na standardowym krótkim
spacerze poznać nowych znajomych. Ilu? Tylu, ilu będzie przechodzić chodnikiem.
I nie ważne, jak bardzo będziesz się spieszyć – każdy musi się zatrzymać i
pogłaskać Twojego uroczego pieska, przy okazji zasypując Cię serią uroczych rad
nt wychowania i pielęgnacji rasy, którą często widzą pierwszy raz na oczy. A
gdy zdarzy Ci się zacząć rozglądać gdy Twój pies spaceruje po trawniku a po
chwili stracić białą kulkę z oczu – nie dziw się, zacznij patrzeć wyżej – z pewnością
jakiś zauroczony przechodzień postanowił bez zgody Twojej i psa ponosić go
trochę na rękach. Wszelkie próby upomnienia takich gagatków zakończą się
karczemną awanturą, oczywiście w towarzystwie bogu ducha winnego psiaka.

  I
tak okazuje się, że wyzwanie spacerowe jest niczym w obliczu posiadania
maltańczyka.

                Nie
zniechęciłam Was? To dobrze, ze szczekaniem i zostawaniem samemu w sporym
stopniu można sobie poradzić – szczególnie pod okiem specjalisty, śnieżna biel
jest fajna, ale lekko szary maltańczyk też jest uroczy, długie spacery są dobre
dla naszego zdrowia a napotkani przechodnie… nie muszą zostać naszymi
przyjaciółmi, a nawet nie musza nas lubić. 

One thought on “Zanim kupisz maltańczyka.

Dodaj komentarz